15
Dec
09

Za wiarę, partię i inne pierdoły…

Niedawno w ręce wpadła mi dość ciekawa książeczka. Moim zdaniem powinna być podtykana pod nosy każdemu kto przeszedł przez ziintesyfikowany proces wciskania jedynej słusznej prawdy. Mam tu na myśli “Boga urojonego” Richarda Dawkinsa.
Autor postanowił się rozprawić ostatecznie, nie on pierwszy i na pewno nie ostatni, z zagadnieniem istnienia boga, Boga i w ogóle istot nadludzkich. W jednym z rozdziałów na przykład poszukuje podstaw psychologicznych powstawania u wszystkich społeczności form religijności i wiary w byty nadnaturalne. Pojawia się tam np. teoria o religii jako produkcie ubocznym naszego postrzegania świata, a także o przekazywaniu wiary przez dziedziczenie, czyli inaczej nakazy przekazywane młodszym od starszyzny, itp itd….  Warto sobie przeczytać tą książkę między innymi dlatego, że zmusza nas do pewnych przemyśleń a pewne teorie które omawia można odnieść nie tylko do religii.
Każdy człowiek ma tendencję do poszukiwania uproszczeń i generalizacji świata go otaczającego. Takie podejście można wyjaśnić ewolucyjnie, pełna analiza każdego zjawiska z jakim sie stykamy jest zbyt czaso i energochłonne. Zrozumienie reakcji chemicznych utleniania zachodzących w wysokich temperaturach nie jest potrzebne do rozpalenia ogniska. Naszych przodków nie było stać na komfort studiowania przypadku ogniska, wystarczało że się pali i daje ciepło. Wszystko ponad to było tylko marnotrawstwem a natura nie lubi marnotrawstwa. W rozwijającym się społeczeństwie podobny mechanizm objął również postrzeganie innych aspektów życia. Przejawem tego było między innymi powstanie religii odpowiadających na nurtujące ludzi pytania. Innym przejawem było formowanie się światopoglądu poszczególnych jednostek. “Względnie stały zespół sądów (często wartościujących), przekonań i opinii na temat otaczającego świata czerpanych z rozmaitych dziedzin kultury, głównie z nauki, sztuki, religii i filozofii. Na gruncie interpersonalnych podobieństw indywidualnych światopoglądów poszczególnych osób dochodzi do powstawania grup społecznych takich jak wspólnoty wyznaniowe, partie, ruchy społeczne itp., które z kolei próbują artykułować wspólnotę wyznawanych światopoglądów jako ideologię.” – tak w skrócie na ten temat wyraża się wikipedia. Chyba można się w tym miejscu odwołać do kolejnego mechanizmu psychologicznego. Człowiek jest zwierzem społecznym i poszukuje swojego stada które daje mu poczucie bezpieczeństwa, stada w którym czuje się dobrze i którego będzie w razie potrzeby bronił. Wspólnoty społeczne opierające się na wspólnym światopoglądzie , takie jak wspólnoty wyznaniowe czy też partie, są doskonałym substytutem gromady w której osobniki się wzajemnie wspierają i bronią.
Widać to na przykładach z życia codziennego jak na przykład moherowe komanda broniące RM i ojca Rydzyka z niezachwianą pewnością jego boskości, komanda niezmącone nawet najmniejszą nawet myślą wątpiącą co do jego intencji wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi. Albo miłośnicy POprawniejszej formy rządzenia opierającej się głównie na specjalistach od pijaru, lub kaczyści ślepi na nieudolność niedorośnietego duetu. Lepiej się zaszyć w swojej ciasnej główce i szczekać na każdego kto tylko próbuje podważyć wyższość ich jedynej słusznej metody widzenia świata. Część z nich to ludzie zbyt ograniczeni i przestraszeni samodzielnego myślenia do tego stopnia że sam pomysł istnienia błędu w ich rozumowaniu czy też miłości do ich ideologii wywołuje automatyczne zablokowanie dopływu krwi do mózgu objawiający się zanikiem myślenia. Są też przypadki odwrotne gdzie dopływ krwi do mózgu jest zabyt duży i krew takiego zalewa, toczy pianę z ust i rzuca się bohatersko na przeciwnika uzbrojony w ostrze pogardy i tarczę ignorancji, odzianych w zbroję zaprzeczenia. Smutno patrzeć jak wiele interesujaco zapowiadających się debat zostaje rozwalonych w pół drogi przez twardogłowych betonów i ślepych zealotów.


3 Responses to “Za wiarę, partię i inne pierdoły…”


  1. 1 yrol
    December 15, 2009 at 11:20 am

    Kurde, a mi wciąż brak czasu, by skończyć tą książkę:/

  2. December 15, 2009 at 12:39 pm

    ja też lekko utknąłem, ale lepiej byś napisał jak się podoba notka ;]

  3. 3 yrol
    December 16, 2009 at 8:27 am

    A ty piszesz coś o moich?;] A tak serio, notka dobra.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s


Follow

Get every new post delivered to your Inbox.